O firmie Madej Wróbel, jej pozycji na rynku wędlin i kiełbas, konkurencji i planach na przyszłość rozmawiamy z Ignacym Kowalskim, Dyrektorem Handlowym w firmie Madej Wróbel oraz Krzysztofem Wadasem, Kierownikiem działu marketingu marki Madej Wróbel. Rozmowę przeprowadził Mirosław Szul, Redaktor Naczelny Przeglądu Handlowego.
Madej Wróbel to firma rodzinna o ugruntowanej pozycji na polskim rynku wędlin i kiełbas. Czy może Pan zdradzić naszym Czytelnikom jak powstała firma Madej Wróbel oraz jak ocenia Pan czasy dla firmy od jej powstania w 1992 roku?
Ignacy Kowalski, Dyrektor Handlowy w Madej Wróbel: Madej Wróbel to firma, założona przez dwie rodziny: Madej i Wróbel. Wszystko zaczęło się w Rudzie Śląskiej w 1992 roku, kiedy powstał nasz pierwszy mały sklep w dzielnicy Wirek. Gdy tylko nadarzyła się okazja, właściciele zdecydowali się na zakup małego zakładu produkcyjnego od Społem w Rudzie Śląskiej. To tam w rodzinnej atmosferze przygotowywaliśmy nasze pierwsze wyroby wędliniarskie dla najbardziej wymagających smakoszy. W 2004 roku przyszedł czas na otwarcie zakładu przy ulicy Magazynowej i zatrudnienie kilkudziesięciu osób. Od tego czasu firma przeprowadziła szereg modernizacji, dostosowując produkcje do oczekiwań rynku i skutecznie budując markę. Dziś badania pokazują, że osiągamy piątą pozycję spośród 1300 marek wędliniarskich pod względem rozpoznawalności.
Czy eksport produktów na rynki zagraniczne stanowi duży udział w całościowej produkcji firmy? Które kraje są dla Państwa najważniejsze w kontekście eksportu?
Staramy się rozwijać nasz dział eksportu, zatrudniamy specjalistów w tej dziedzinie – nasza uwaga skupia się obecnie na rynkach Unii Europejskiej.
W ofercie firmy Madej Wróbel znajdziemy przeróżne wyroby wędliniarskie oraz kiełbasy. Które z nich cieszą się największym uznaniem wśród konsumentów i czy coś oprócz wędlin i kiełbas posiadacie Państwo w swojej stałej ofercie?
W swojej ofercie mamy szeroki asortyment produktów – aż 200 pozycji. Poza wędlinami, produkujemy też dania gotowe – pierogi, krokiety i gołąbki z różnym nadzieniem. Ofertę kierujemy do wszystkich dostępnych kanałów dystrybucji. Bacznie przyglądamy się oczekiwaniom rynku, dostosowując produkcję do zmieniających się trendów. W tej chwili na przykład tendencją spadkową wykazują się wędzonki, które również mamy w swojej ofercie. Dlatego postawiliśmy na rozwój kiełbasy i w tym się specjalizujemy. Nasze produkty cechują się wysoką zawartością mięsa, są bardzo wysokiej jakości, przygotowywane według unikatowych receptur, wyraziste w smaku. Od 2012 roku, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom konsumentów, rozwijamy produkcję kiełbas z szynki. To te produkty cieszą się największym uznaniem wśród klientów – obserwujemy wysoką sprzedaż kiełbasy głogowskiej z szynki. Na podium jest też kiełbasa krucha z galaretką i kiełbasa sołtysa. Dużą popularnością cieszą się też nasze nowości – kiełbasa z pieca i sucha z szynki. Obecnie rozszerzamy ofertę o kiełbasy cienkie i kabanosy w nowych smakach. Mamy nadzieję, że też będą hitem sprzedaży.
Wędliny i kiełbasy to duża i bardzo konkurencyjna branża. Jak firma Madej Wróbel radzi sobie z tak silną konkurencją na rynku?
Jesteśmy konkurencyjni przede wszystkim dzięki wysokiej jakości naszych produktów. Budujemy pozycję konsekwentnie poprzez spójną strategię marketingową, rozbudowy i modernizacje hal produkcyjnych, szkolenia kadry i codzienną pracę nad tym, by nasze produkty były jak najlepsze i jak najbardziej rozpoznawalne.
Reklama dźwignią handlu. Jakie zdanie ma Pan(i) na temat reklamy w TV i Internecie w kontekście produktów oferowanych przez firmę Madej Wróbel?
Krzysztof Wadas, Kierownik Działu Marketingu w Madej Wróbel: Reklama w telewizji jest dla nas kluczowym nośnikiem komunikacji. Zresztą wydaje się, że dla całej branży co potwierdzają rosnące, z roku na rok, nakłady finansowe poświęcane na ten cel. Ale dostrzegamy też niezwykły potencjał serwisów internetowych i mediów społecznościowych i również tutaj chcemy być obecni.Poświęcamy coraz więcej siły i energii, aby skorelować nasze działania marketingowe i w telewizji i w sieci. Ostatnio rozpoczęliśmy kulinarną akcję tytułem „1000 improwizacji z kiełbasy”, która polega na cyklu niezwykłych przepisów na dania, które można „wyczarować” z kiełbasy.
Przepisy przedstawione są w nowoczesnej formie 60-sekundowych filmików, nakręconych metodą poklatkową. Ta konwencja bardzo dobrze odpowiada na zapotrzebowanie świata cyfrowego – jest szybka i dynamiczna – dokładnie taka, jak nasz dzisiejszy świat. Filmy z przepisami pojawiają się na fanpage firmy Madej Wróbel, stronie internetowej, kanale YouTube, serwisach kulinarnych, w blogosferze i wszędzie tam, gdzie wzbudzają zainteresowanie.
Naszym celem jest wykreowanie swoistej mody na kiełbasę, sprawienie, że zacznie być postrzegana jako element łączący tradycję z nowoczesnością. Aby osiągnąć taki cel – musimy być widoczni wszędzie – nie tylko w telewizji. Dlatego prowadzimy równoległe działania promocyjne zarówno w prasie, internecie, jak i w telewizji.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Mirosław Szul / PrzeglądHandlowy.pl